chaos magia czarownictwo okultyzm

Jesteś eksperymentem

Wstęp i tłumaczenie: Monika Kwiatkowska

Niniejszy tekst to kolejna próba odpowiedzi na pytanie o istotę magii. Tekst został specjalnie przygotowany, a następnie odczytany podczas spotkania spotkania z magią chaosu i Iluminatami Thanaterosa, które odbyło się kilka miesięcy temu w północnej Hiszpanii. W przyszłości planujemy podobne spotkanie bliskiego stopnia również w Polsce. Autorem tekstu jest Kite – więcej tekstów tego charyzmatycznego maga chaosu pochodzącego z Walii można znaleźć tutaj: http://www.thekitescradle.com/
Jedno z najmniej lubianych przeze mnie pytań to: „Czym jest magia?”. Zacznijmy zatem od wyjaśnienia kilku nieporozumień. Po pierwsze: nie istnieje kosmiczne naczynie pełne gotowego do użycia magicznego materiału. Nie ma „magicznej energii”, „siły chaosu” czy „magicznych mocy”. Magia nie jest materią, magia jest czynnością. Czynnością wykonywaną przez magów. I to od magów magia bierze swoją nazwę, nie odwrotnie. Magia to my – magowie.
Jedno z moich ulubionych pytań to: „Po co jest magia?”. A ma ona dwa cele. Po pierwsze my – magowie (bo pamiętajmy, że to my jesteśmy magią) uczymy się technik, które pozwalają nam kreować świat dostosowany do naszych własnych upodobań. Zmieniamy świat, a nasza wewnętrzna przemiana może być częścią tego procesu. I to jest właśnie to, co większość z nas rozumie pod pojęciem ‘magia”.
Po drugie, tworząc ewidencję pomyślnych działań magicznych zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że przez całe życie byliśmy wprowadzani w błąd. Zarówno względem sposobu funkcjonowania świata, jak i roli jaką my sami w nim odgrywamy. Każde pomyślne zaklęcie obala kłamliwą teorię o niewzruszonym mechanicznym porządku przyczynowo-skutkowym. Zaprzecza również temu, co często myślimy o sobie – że jesteśmy jedynie samotnymi duchami w cielesnej powłoce. Nasze sukcesy w dziedzinie magii udowadniają nam, że może być inaczej. Wiele osób właśnie to uważa za „oświecenie”.
Jednak magia to nie religia. Choć wydawać by się mogło, że oświecenie związane jest z religią, to wcale nie musimy wierzyć w żadnego boga, w niebo czy w objawienie. Nie potrzebujemy też kościoła. Wszystko to zostało przez kogoś wymyślone i nie ma żadnego powodu, dla którego powinniśmy wierzyć temu komuś, a nie sobie samym. Ponadto są to zazwyczaj elementy skończone, które mogą odciągnąć naszą uwagę od wcześniej wymienionych celów magicznych. Ponadto władze religijne są zazwyczaj wrogo nastawione do magii. A zatem nie jest to religia.
Magia to nie filozofia. A przynajmniej nie filozofia rozumiana na moduł zachodni. Filozofia cywilizacji zachodu to pustynia pełna idei, konceptów i pięknie uporządkowanych myśli, które mogą, ale wcale nie muszą, odnosić się do tego, co rzeczywiście dzieje się wokół nas. W magii wyjaśnienia nie są konieczne. Teoria magii rozumiana jako filozofia jest dla maga taką samą pułapką, jaką jest religia.
Filozofia wschodu, a także niektóre odłamy filozofii greckiej z czasów przed Sokratesem to zupełnie inna historia. Mamy tu do czynienia z życiem według danej filozofii, a nie ze sprzeczaniem się na jej temat. Nie ma wyznaczonego podziału pomiędzy konceptem a działaniem. Uważam, że to świetny sposób na życie, ale to nadal nie jest magią.
Magia to nie polityka. Poprzez politykę poszerzamy pole działania naszej filozofii życiowej o życie publiczne. Działania polityczne przypominają nieco magię, gdyż ich celem jest zmiana otaczającego nas świata. Jednak metody stosowane w polityce – aktywizm, debata, jednomyślość, prawodawstwo etc. – są zupełnie niemagiczne.
Magia to nie sztuka. Wielu artystów ma na ten temat błędne pojęcie, szczególnie, że często opisuje się magię właśnie jako sztukę. Zachodnią magię określa się często terminem zapożyczonym z postmodernizmu jako „oszalałą teorię sztuki”, ale jak już wspomniałem wcześniej – magia to nie teoria.
Inspiracja magiczna i inspiracja artystyczna są często trudne do odróżnienia, a magia często manifestuje się w formie sztuki. Moim zdaniem ważne jest rozróżnienie intencji kryjącej się za działaniem magicznym i artystycznym. Kluczem do wychwycenia różnicy są wspomniane wcześniej cele magii: zmiana otaczającego nas świata oraz osiągnięcie oświecenia.
Magia to nie psychologia. Umysł jest ważnym elementem działań magicznych, ale magia wykracza poza jego ramy. Praktykując magię chaosu można się o tym przekonać poprzez rzucanie zaklęć, które mają wpłynąć na życie publiczne. Magia może zmienić nas samych, za jej pomocą możemy dokonywać dekonstrukcji lub rekonstrukcji swojej osobowości, a nawet stworzyć się na nowo. Działania takie będą opierać się na technikach psychologicznych, ale zmiany następują również w świecie poza nami.
Magia to nie nauka. Eksperyment naukowy zaczyna się zazwyczaj od jakiegoś pomysłu, który jest zamieniany w hipotezę. Następnie hipoteza poddana jest testom, które mają przedstawić przytłaczające dowody na jej obalenie lub potwierdzenie. Bardzo to przypomina magię, ale tylko do czasu, gdy rzeczywiście spróbujemy ją przetestować. Nie uda się to w żadnym laboratorium. Magia dzieje się, ale trudno byłoby odtworzyć pierwotne warunki w których zainicjowaliśmy dane działanie magiczne, gdyż każde z nich jest unikalnym wydarzeniem.
W przeciwieństwie do naukowców nie opieramy swojego sukcesu na działaniach przyczynowo-skutkowych. Nie zależy nam również by nasze działanie doprowadziło do stworzenia nowej torii. Chodzi nam raczej o samorealizację w świecie, który jest nam domem.
Magowie bardziej przypominają inżynierów konstruktorów, niż naukowców teoretyków. Teoretycy chcą dociec prawdy. Inżynierowie próbują sprawić, by zadziałało. Magowie nie przeprowadzają eksperymentów, które mają dowieść teorii. My konstruujemy siebie i otaczający nas świat. Jestesmy ucieleśnieniem swojej magii. Jesteśmy eksperymentem.
Do tej pory sporo powiedziałem o tym, co NIE JEST magią.
Magia to nie religia.
Magia to nie filozofia.
Magia to nie polityka.
Magia to nie sztuka.
Magia to nie psychologia.
Magia to nie nauka.
Powróćmy zatem do nielubianego przeze mnie pytania: Czym jest magia?
Po pierwsze – magia to magowie. To my jesteśmy magią – powiedziałem to już wcześniej.
Po drugie – magia to intencja. Intencja zawiera się w odpowiedzi na pytanie: po co to robię? Odpowiedzią na to pytanie mogą być wymienione wcześniej cele magii, ale intencja sprawia, że magia służy konkretnemu celowi.
Po trzecie – magia to technika. A technika to umiejętności, których trzeba się nauczyć. Nauka zaś wymaga czasu, zaangażowania i powtarzania oraz inteligentnego ukierunkowania. W magii umiejętności są możliwe do wypracowania, a wrodzony talent nie jest konieczny.
Z technikami magicznymi można zapoznać się poprzez książki, artykuły w internecie etc. I nawet pierwszy lepszy nonsens może okazać się skuteczny pod warunkiem, że będziemy w stanie w danym momencie w niego uwierzyć. Umiejętność używania techniki to odrębna sprawa. Technik magicznych możesz uczyć się samodzielnie, ale samodzielna nauka może być trudna, możesz się zniechęcić i poddać, możesz popełnić błędy, które mogą namieszać ci w życiu, a które w innym wypadku byłyby możliwe do uniknięcia. Dlatego zazwyczaj lepiej jest to robić pod okiem nauczyciela lub, jeśli to możliwe, w grupie. Grupy takie jak Illuminaci Thanaterosa istnieją właśnie po to, by magowie mogli osiągnąć wysokie umiejętności, nie robiąc przy tym zbyt wielu kosztownych błędów. Czyniąc magię wspólnie uczymy się szybciej, gdyż możemy uczyć się od siebie nawzajem, a ponadto inni członkowie grupy mogą wspierać nas w tym, co robimy.
Społecznie zabiegi magiczne nie są doceniane. Władza wolałaby raczej abyśmy pracowali i spłacali długi, które nam sprzedali. Lepiej byłoby gdybyśmy siedzieli cicho w domu otoczeni śmieciami, które kupiliśmy za pożyczone od nich pieniądze i ignorowali rozpacz którą czujemy patrząc na to, co stało się z nami samymi, ze społeczeństwem oraz z otaczającym nas światem. Jako magowie mamy szansę by zmienić ten krajobraz i przywrócić światu magię, którą utracił.
Zróbmy to zatem. Potrzebni są magowie, intencja oraz technika. Nie wiemy czym zakończą się nasze zmagania, ale w końcu jest to eksperyment. Jesteśmy eksperymentem. Ty jesteś eksperymentem. Życzę ci w nim powodzenia, być może w przyszłości podzielimy się jakimiś historiami.
Chau,
Kitephoto 2(1)

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s